W dniu 9 października br. delegacja PZD spotkała się z przedstawicielami Ministerstwa Rozwoju i Technologii (MRiT) w sprawie przygotowywanych przepisów o planowaniu przestrzennym, które mają zasadnicze znaczenie dla zabezpieczenia istnienia ROD. Na czele delegacji związkowej stał Prezes PZD Eugeniusz Kondracki, któremu towarzyszyli r. pr. Bartłomiej Piech oraz r. pr. Tomasz Terlecki z Biura Prawnego PZD, a także Mateusz Macianty – Dyrektor Biura Okręgu Śląskiego. Ze strony rządowej udział wzięli Dyrektor Departamentu Planowania Przestrzennego Michał Gil, a także jego zastępca Łukasz Marciniak.
Spotkanie odbyło z inicjatywy Ministerstwa, które chciało poznać stanowisko Związku w sprawie kontrowersyjnych przepisów z projektu rozporządzenia do nowej ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym. Przepisy te zostały opracowane przez MRiT i określają charakterystykę i profil funkcjonalny poszczególnych stref planistycznych, które będą miały fundamentalne znaczenia dla przyszłości dla ROD. Nowe przepisy przewidują bowiem, że przyszłe plany miejscowe będą musiały być zgodne z zapisami tzw. planu ogólnego, który zastąpi dotychczasowe studia zagospodarowania przestrzennego. W ramach tego planu ogólnego nastąpią generalne rozstrzygnięcia co do podziału terytorium gminy na konkretne strefy planistyczne, np. na strefę komunikacyjna, czy też strefę wielofunkcyjną z zabudową mieszkaniową.
Podczas spotkania Prezes Kondracki i Dyrektor Piech zwracali uwagę na zagrożenia wynikające z projektu rozporządzenia dla ogrodów i działkowców. Wskazali zwłaszcza, że nie przewidziano odrębnej strefy planistycznej dla ROD. I choć przedmiotowe przepisy rozporządzenia wskazują, jakie konkretne funkcje będą mogły być realizowane w poszczególnych strefach planistycznych, to z tych regulacji wynika, że ROD będą mogły być przewidziane jedynie w dwóch z trzynastu stref planistycznych, tj. strefie mieszkaniowej jednorodzinnej oraz strefie zieleni i rekreacji. W rezultacie zakwalifikowanie terenu położenia ROD do innej strefy całkowicie uniemożliwi jego ujawnienia w przyszłym planie miejscowym. Zagrożenie to jest o tyle realne, że ROD obecnie znajdują się w różnorodnym otoczeniu, które – według przyszłych przepisów – prawdopodobnie będą kwalifikowane według dominującej funkcji danego terenu, np. ROD położone przy trasach drogowych zapewne znajdą się strefie komunikacyjnej, która nie przewiduje możliwości funkcjonowania ROD w swoich granicach. W efekcie takie ROD nie będą mogły zostać przewidziane w planie miejscowym, co już stanowi formalną podstawę do jego likwidacji w przyszłości. Dlatego też przedstawiciele PZD stanowczo sprzeciwili się takim rozwiązaniom i zgłosili postulat zmiany przedmiotowych przepisów. Zaproponowali mianowicie, aby funkcja ROD była dopuszczalna w każdej z przewidywanych stref planistycznych. W ten sposób wszystkie istniejące ogrody miałyby szansę na wprowadzenie do planów miejscowych. Warto przy tym zaznaczyć, że projekt rozporządzenia dopuszcza w każdej ze stref np. zieleń naturalna.
W odpowiedzi na przedstawiony postulat, przedstawiciele MRiT uznali, że obawy wyrażone przez środowisko działkowców są przesadzone. Całkowicie przy tym zbagatelizowano argumentację Związku, usiłując ją podważyć poprzez interpretację, która nie znajdowała pokrycia w literalnym brzmieniu przepisów, które resort sam przygotował. Jednak pomimo dalszych perswazji o konieczności zmiany rozporządzenia, urzędnicy MRiT pozostali nieugięci w swoim przekonaniu o prawidłowości tego dokumentu, który – w ich ocenie – dostatecznie zabezpiecza prawa i interesy działkowców i ROD.
W związku z powyższym każda ze stron pozostała przy swoim stanowisku. Oznacza to, że w dalszym ciągu istnieje zagrożenie wprowadzenia przepisów, które potencjalnie mogą przyczynić się do likwidacji znacznej części ROD. Dlatego na obecnym etapie sprawą najwyższej wagi jest intensyfikacja działań w celu takiej zmiany tych przepisów, aby miały na względzie słuszne interesy polskich działkowców. W tym celu konieczna jest wsparcie ze strony całego środowiska, a zwłaszcza przedstawicieli ogrodów i okręgów, inicjatywy podjętej przez Krajowy Zarząd PZD w zakresie zabezpieczenia istnienia tysięcy ROD poprzez ich uwzględnienie w obowiązujących planach zagospodarowania przestrzennego.
BIURO PRAWNE PZD
Planowanie przestrzenne – projekt rozporządzenia zagraża ROD
Wpisanie ROD do miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego (mpzp) ma olbrzymie znaczenie dla ochrony przed likwidacją. Zgodnie z ustawą o ROD, brak ujawnienia w mpzp otwiera bowiem furtkę do zgłoszenia żądania likwidacji ROD. Od lat PZD zabiegał o wprowadzanie ROD do mpzp, z uwagą monitorował też zmiany przepisów. Obecnie ważą się losy rozporządzenia, od którego zależy, czy większość ROD będzie w ogóle miała szansę na ujawnienie w mpzp. PZD apeluje o zmiany w projekcie.
Nowe zasady uchwalania planów zagospodarowania
7 lipca 2023r. Sejm uchwalił ustawę o zmianie ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym oraz niektórych innych ustaw. Podczas prac nad ustawą PZD postulował wprowadzenie przepisów dedykowanych ogrodom. Sprowadzały się one do rozwiązań, które w dokumentach planistycznych traktowałyby zieleń działkową, jako odrębną kategorię. Niestety, postulaty środowiska działkowców nie zostały uwzględnione. Jednak nie wszystko jeszcze stracone.
Nowelizacja wchodził w życie stopniowo. Z punktu widzenia działkowców niebagatelne znaczenie mają przepisy, które zaczęły obowiązywać od 24.09.23r. Radykalnie zmodyfikowały tryb uchwalania mpzp. Istotna jest zwłaszcza zmiana, zgodnie z którą do 31 grudnia 2025r. każda gmina ma obowiązek uchwalenia tzw. planu ogólnego. Dokumentu ten zastąpi dzisiejsze studium zagospodarowania przestrzennego.
W ramach planu ogólnego obszar gminy ma zostać podzielony na strefy funkcjonalne, z którymi będzie musiał być zgodny mpzp. To kluczowa kwestia – choć szczegółowe przeznaczenie danego terenu zostanie sprecyzowane na poziomie mpzp, to przypisanie obszaru do danej strefy, znacząco ograniczy możliwość dysponowania nim w planie miejscowym.
Plan ogólny – ważny jak plan miejscowy
Sprawą najwyższej wagi staje się więc nie tylko wprowadzenie ROD do mpzp, ale również, czy strefa planistyczna, w którą „wpadnie” ROD, dopuszcza wprowadzanie (w mpzp) ogrodów działkowych. W konsekwencji, znaczenia nabiera to, w jakich strefach planistycznych przepisy dopuszczą możliwość wprowadzania do mpzp ROD.
Ustawa przewiduje 13 rodzajów stref. To, co można zapisywać w mpzp w danej strefie doprecyzowane zostanie w rozporządzeniu. Nad rozporządzeniem pracuje teraz Ministerstwo Rozwoju i Technologii – na stronie ministerstwa opublikowano projekt. Założenia dokumentu nie są korzystne dla działkowców. Ministerstwo proponuje, aby na 13 stref planistycznych, jednie w 2 (SJ – strefa wielofunkcyjna z zabudową mieszkaniową jednorodzinną oraz SN – strefa zieleni i rekreacji), dopuszczono wprowadzanie ogrodów działkowych do mpzp (jako funkcji dodatkowej).
Plany ogólne zagrożą większości ROD?
Jak wskazano powyżej – mpzp będą musiały być zgodne z planem ogólnym. Zatem wejście w życie rozporządzenia w obecnym kształcie oznaczałoby, że dla zdecydowanej większości obszarów gmin, już na etapie przyjmowania planów ogólnych, wykluczono by możliwość wprowadzenia ROD do mpzp. Statystycznie jedynie w 2/13, czyli ok. 7 % obszaru gminy, dopuszczono by wprowadzanie ROD do mpzp.
Jak wskazuje nawet sama nazwa dokumentu – „plan ogólny” nie będzie opracowaniem nazbyt szczegółowym, a więc poszczególne strefy obejmą zapewne stosunkowo duże obszary gminy. Wniosek ten jest tym bardziej oczywisty, że plany ogólne mają być opracowane i przyjęte w zaledwie 2 lata (do końca 2025r.). Logicznym będzie też założenie, że – co do zasady – dominujący obecnie na danym terenie sposób zagospodarowania będzie determinował przypisanie do strefy planistycznej. Wszak dla dzielnicy zdominowanej przez zabudowę wielorodzinną nikt rozsądny nie zaproponuje „strefy zieleni i rekreacji” lub „strefy wielofunkcyjnej z zabudową mieszkaniową jednorodzinną”. Jest mało prawdopodobne aby podobny los spotkał obszary przylegające do zakładów przemysłowych lub kolejowych. W świetle projektu rozporządzenia ROD położone w takim sąsiedztwie nie będą więc miały większych szanse na wprowadzenie do mpzp – trafią zapewne do „złej” strefy planistycznej. Analogicznego losu mogą się spodziewać ogrody sąsiadujące z obszarami upraw (strefa wielofunkcyjna z zabudową zagrodową lub strefa produkcji rolniczej) czy też położone w pobliżu centrów handlowych (handlu wielkopowierzchniowego).
Tymczasem specyfiką ogrodów jest właśnie to, że znajdują się w bardzo zróżnicowanym otoczeniu. Tworzone w różnych okresach rozwoju miast są de facto wszędzie. Sąsiadują z zabudową wielorodzinną, trasami drogowymi lub kolejowymi, stanowią strefy ochronne zakładów pracy, a na obrzeżach miast częstokroć otaczają je pola. W świetle projektu rozporządzenia szanse na strefę dopuszczającą ogrody działkowe w planie miejscowym będą więc miały ogrody sąsiadujące z zabudową jednorodzinną i terenami zielonymi. Reszta ROD najprawdopodobniej „wypadnie” z mpzp już na etapie przyjmowania planu ogólnego gminy.
Pamiętajmy! Zgodnie z ustawą mpzp będzie musiał być zgodny ze strefą ogólną dla danego obszaru. Jeżeli w danej strefie nie będzie przewidziana możliwość wprowadzania ogrodu działkowego do mpzp, to przy uchwalaniu planu nie będzie już nawet dyskusji nad taką propozycją. Według projektu rozporządzenia na 13 stref planistycznych, ogrody mają być dopuszczalne tylko w 2 – „zieleni i rekreacji” lub „wielofunkcyjnej z zabudową mieszkaniową jednorodzinną”. Ogród z innym sąsiedztwem powinien raczej zapomnieć o wprowadzeniu do planu miejscowego, a tym samym otwarta zostanie furtka do jego likwidacji. Zgodnie z art. 19 ust. 2 ustawy o ROD, przeznaczenie terenu w mpzp na cel inny, niż ogród, otwiera możliwość zgłoszenia żądania likwidacji ROD.
Całkowicie zasadna jest konstatacja, że rozporządzenie w proponowanym kształcie zagraża dalszemu bytowi większości ROD w Polsce. Dlatego Krajowy Zarząd PZD wystąpił do Ministra Waldemara Budy z wnioskiem o wprowadzenia zmian do projektu. Sprowadzają się one do rozszerzenia katalogu stref planistycznych, w których ogrody działkowe będą mogły być wprowadzane do planów zagospodarowania przestrzennego, jako funkcja uzupełniająca. Dzięki temu odpadnie ryzyko, że przyjmowane w pośpiechu plany ogólne gmin wykluczą możliwość lokowania ROD w mpzp.
W sprawę zaangażowały się już okręgowe zarządy, a nawet poszczególne ROD i indywidualni działkowcy, którzy skierowali do resortu apele o realizację postulatów PZD. Pozostaje mieć nadzieję, że ich argumenty zostaną wysłuchane, a projekt rozporządzenia zostanie skorygowany w sposób zgodny z interesami działkowców i ROD.
rpr B. Piech





