Okręgowy Zarząd Polskiego Związku Działkowców w Koszalinie

logo Okręgowy Zarząd Polskiego Związku Działkowców Koszalin

ul. Sezamkowa 16

75-643 Koszalin

Email

koszalin@pzd.pl

Telefon / Fax

94 342 49 84

Coraz częściej otrzymuję pytania zaniepokojonych działkowców, cóż to za dziwne narośle pojawiły się na konarach i gałęziach drzew. Narośle mają nieregularny, postrzępiony kształt, odcienie żółtego, białego, szarego i brązowego koloru, są niemal całkowicie płaskie i ściśle przylegają do kory, pokrywając miejscami nawet 20 – 30% konarów, szczególnie u starszych drzew. Występują powszechnie, bez większego znaczenia odnośnie gatunku i odmiany rośliny, na której się pojawiają.

Otóż szanowni Państwo, nie ma powodów do obaw. Te dziwne narośle, to pospolite porosty, które są unikatowymi organizmami złożonymi z grzybów, glonów, a często również z pożytecznych bakterii. Porosty są samożywne, korzystają głównie z wody i światła słonecznego, przy udziale bakterii fotosyntezujących, rozkładając w minimalnym stopniu tylko martwe fragmenty kory, zatem nie są pasożytami i nie ingerują bezpośrednio w żywe tkanki roślin, na których się utrzymują. Nie są zagrożeniem dla naszych drzew i krzewów, a wręcz przeciwnie – mogą być powodem do dumy, ponieważ są bardzo wrażliwe na zanieczyszczenia i ich pojawienie się w naszym ogrodzie świadczy przede wszystkim o tym, że mamy na działce czyste powietrze, którym chyba każdy z nas chce oddychać.

Porosty nie tylko nie szkodzą roślinom, ale też oddziałują na nie pozytywnie. Wydzielają specjalne związki chemiczne, które je ochraniają, przy okazji osłaniając przed infekcjami. Plecha porostów ma zdolność gromadzenia wody, która powoli parując poprawia wilgotność otoczenia. Porosty preferują drzewa liściaste (kora drzew iglastych ma kwaśniejszy odczyn), liczne kolonie porostów zwykle można spotkać na starszych drzewach owocowych – zwłaszcza na gruszach, jabłoniach czy śliwach. Najczęściej spotykane gatunki to złotorosty, pustułka pęcherzykowata, czy różne odmiany liszajców.

Likwidacja porostów nie jest konieczna – nie uszkadzają drzew, wyglądają malowniczo (zwłaszcza w zimie) i świadczą o czystości otoczenia. Jedynym problemem może być ich zbyt gęste namnożenie w taki sposób, że utrudniają rozwój młodych gałązek, nowych pąków liściowych czy kwiatowych. Wówczas takie miejsca możemy oczyścić z nadmiaru porostów, najlepiej w sposób naturalny, mechanicznie – wodą z octem lub z dodatkiem szarego mydła, szorując zwykłą szczotką. Chemii nigdy nie polecam. Podsumowując – porosty nie są problemem, który musimy jakoś specjalnie zwalczać.