Nadchodzi pierwsze przedwiosenne solidne ocieplenie i w najbliższych dniach w przeważającej części naszego kraju termometry mogą wskazać nawet dwucyfrowe temperatury powyżej zera. Sprzyjająca pogoda nareszcie zachęca do aktywności na świeżym powietrzu, nadszedł zatem odpowiedni czas na dokładny przegląd działki po zalegających śniegach i przystąpienie do pierwszych prac ogrodowych.
Po obfitych opadach i zaleganiu czap śniegu w koronach drzew i krzewów, a przede wszystkim wokół pni młodszych roślin, dzikie zwierzęta szukające pokarmu (gryzonie, zające, sarny) mogły poczynić uszkodzenia ogryzając pożywną korę. Należy więc sprawdzić stan osłonek i w razie potrzeby poprawić je lub uzupełnić, a ewentualne uszkodzenia od razu zabezpieczyć przed infekcjami maścią ogrodniczą. Przy okazji sprawdźmy również stan kopczyków, osłon ze stroiszu, słomy i agrowłókniny, którymi zabezpieczyliśmy gatunki wyjątkowo wrażliwe na mróz. Jeśli prognozy przewidują znaczny wzrost temperatur i utrzymywanie się ciepła przez dłuższy czas, bardzo grube i szczelnie przylegające do roślin osłony (szczególnie w zacisznych i nasłonecznionych stanowiskach) warto nieco rozluźnić i rozchylić od góry. Podczas intensywnego nasłonecznienia swobodna cyrkulacja powietrza umożliwi odparowanie nadmiaru wilgoci z wnętrza osłon, zmniejszając w ten sposób ryzyko zaparzenia rośliny.
Po zakończeniu wegetacji rośliny wieloletnie naturalnie weszły i przebywają w stanie głębokiego spoczynku zimowego. Jeżeli do tej pory nie pobieliliśmy pni i grubszych konarów drzew i krzewów owocowych, czas przed gwałtownym wzrostem temperatur w ciągu dnia to przysłowiowy „ostatni dzwonek” na wykonanie takiego zabiegu. W ciągu coraz dłuższego dnia intensywne promienie słoneczne zaczynają nagrzewać glebę, co prowadzi do przedwczesnego wybudzania się roślin. Woda wraz z sokami w nagrzanych częściach roślin rozmarza i zaczyna cyrkulować. W nocy, po ponownym spadku temperatury poniżej zera płyny w komórkach powtórnie zamarzają, powodując rozerwanie kory i powstawanie specyficznych ran. W skrajnych przypadkach, przy gwałtownych i potężnych spadkach temperatury pękać mogą nawet całe pnie, a w miejscach pęknięć powstają później blizny, tzw. listwy mrozowe. Korę na pniach i konarach bielimy więc po to, aby zwiększyć jej albedo. Powierzchnia pokryta białą substancją mocniej odbija światło słoneczne, ograniczając nadmierne miejscowe nagrzewanie. Do bielenia używamy mleka wapiennego, które można kupić gotowe do użycia lub sporządzić je samemu, mieszając 1 kg wapna palonego z 5 litrami wody.
W suche dni, przy temperaturze powietrza ok. 5 st.C i więcej, możemy zabrać się za pierwsze cięcia roślin, uprzednio przygotowując odpowiednio potrzebne narzędzia. Przede wszystkim należy porządnie naostrzyć i odkazić części tnące sekatorów i pił.
Cięcie zaczynamy od prześwietlenia zagęszczonych koron, usuwając zbędne pędy wzrastające do środka, konkurujące ze sobą o składniki mineralne i nadmiernie cieniujące inne pędy. Przy okazji wykonujemy cięcie sanitarne, usuwając wszelkie pędy połamane, suche, przemarznięte, krzyżujące się i ocierające nawzajem, porażone przez choroby i uszkodzone przez szkodniki. Okres bezlistny to w praktyce najlepsza pora na dokonanie mocnych cięć formujących i odmładzających. To również idealny czas na zebranie pozostałych na gałęziach zaschniętych mumii owoców, w których zimują zarodniki grzybów, oraz dokładny przegląd kory pod kątem zimujących w jej zakamarkach różnych stadiów szkodników. Cięcie zaczynamy od najbardziej odpornych na mróz krzewów owocowych, nieco później tniemy pnącza, a na końcu przystępujemy do cięcia drzew.
Jagoda kamczacka przez pierwsze lata po posadzeniu w ogóle nie wymaga cięcia, później możemy odmładzać ją co 5 lat. U porzeczki czerwonej i białej wycinamy pędy najstarsze, 5-letnie, pędy 4-letnie i starsze wycinamy u agrestu, a najpóźniej tniemy porzeczkę czarną, usuwając pędy 3-letnie i starsze, a także usuwając przy okazji pędy z nadmiernie nabrzmiałymi pąkami, świadczącymi o obecności szkodnika wielkopąkowca porzeczkowego. W cięciu krzewów owocowych generalnie chodzi o zastąpienie starych, wyrodzonych pędów tą samą liczbą pędów młodych, rocznych i 2-letnich, na których owocowanie będzie najbardziej obfite. U aronii i borówki wysokiej usuwamy pędy najstarsze, co najmniej 6-letnie. U jeżyny wycinamy pędy przemarznięte, a u maliny jesiennej (powtarzającej kwitnienie) wycinamy nisko przy ziemi wszystkie pędy które owocowały, jeśli nie zrobiliśmy tego po ostatnich zbiorach. Winorośl należy ciąć z wyjątkową uwagą, obserwując pogodę (cięcie przeważnie do połowy marca). Zbyt wczesne i mocne cięcie może narazić delikatne czopy na przemarznięcie, za to zabieg wykonany zbyt późno spowoduje „płacz” pędu, co bardzo niekorzystnie wpływa na późniejsze plonowanie i ogólną kondycję całego pnącza.
Z drzew zaczynamy od cięcia jabłoni i grusz, tniemy odporne na mróz pigwy wielkoowocowe. Możemy również odmłodzić wiśnie, które przy tendencji do ogołacania się pędów co pewien czas tego wymagają. Możemy również ciąć późne odmiany śliw. Rany po cięciach zabezpieczamy odpowiednimi preparatami (maść ogrodnicza, Funaben, farba emulsyjna z dodatkiem środka grzybobójczego). Po odpowiednim rozcieńczeniu substancji i uzyskaniu odpowiedniej, niezbyt gęstej, lecz „czepnej” konsystencji, preparat nakładamy na rany natryskowo lub zwykłym pędzlem. W przypadku wszystkich owocowych drzew pestkowych, natychmiastowe i dokładne zabezpieczenie ran po cięciu jest szczególnie istotne. Drzewa pestkowe, a szczególnie wiśnie i czereśnie są wyjątkowo podatne na infekcje rakiem bakteryjnym, któremu w rozprzestrzenianiu sprzyja pozimowa wilgotna aura. Dlatego cięcia pielęgnacyjne tych gatunków przeprowadzamy raczej po zbiorach, latem, gdy jest bardziej sucho i przewiewnie. Cięcie brzoskwiń, nektaryn i moreli zostawiamy na nieco późniejszy okres (kwiecień), orzecha tniemy natomiast po wcześniejszym sprawdzeniu cięciem próbnym, czy nie ciekną soki.
Z drzew ozdobnych w marcu możemy ogłowić wierzby, odmłodzić perukowce, pęcherznice, prześwietlić złotokapy, jaśminowce, tamaryszki, czarny bez. Świerki i jodły z reguły nie wymagają cięcia, ewentualnie stosuje się u nich ogławianie i podkrzesywanie, gdy nadmiernie przeszkadzają w swobodnym przemieszczaniu się po działce. Mocnego cięcia nie lubi większość sosen, u których ograniczanie wzrostu przeprowadzamy w maju poprzez uszczykiwanie lub przycinanie młodych przyrostów rocznych. Cięcia formujące doskonale znoszą cisy, modrzewie i żywotniki. Z krzewów ozdobnych w marcu tniemy tylko te, które kwitną w sezonie letnim na pędach tegorocznych (np. budleje, róże, hortensje krzewiaste i bukietowe, powojniki wielkokwiatowe, wrzosy i lawendy). Krzewy kwitnące wczesną wiosną, na ubiegłorocznych pędach, tniemy dopiero po przekwitnięciu.
Temat cięć jest niezmiernie obszerny, a w uprawie drzew i krzewów jest to jeden z najważniejszych zabiegów mających wpływ na kondycję roślin i ich plonowanie. Zanim sięgniemy po sekator, zachęcam do nabycia i skorzystania z fachowych poradników napisanych przez doświadczonych i wybitnych specjalistów w tej dziedzinie. Podręczniki dostępne są za naszym pośrednictwem, lub bezpośrednio u wydawcy:
Wydawnictwo „działkowiec”
Dystrybucja: tel. 22 101 34 34
Instruktor ds. Ogrodniczych Paweł LICHWAŁA





