Okręgowy Zarząd Polskiego Związku Działkowców w Koszalinie

logo Okręgowy Zarząd Polskiego Związku Działkowców Koszalin

ul. Sezamkowa 16

75-643 Koszalin

Email

koszalin@pzd.pl

Telefon / Fax

94 342 49 84

W ubiegłym roku o tej porze mieliśmy już prawdziwą eksplozję ciepła, z temperaturami sięgającymi w dzień nawet do 18 – 20 °C (co było anomalią, która po późnych przymrozkach skończyła się klęską młodych przyrostów winorośli i orzechów włoskich). Obecnie natomiast, w naszym zachodniopomorskim regionie kwietniowa aura jest całkiem typowa dla wczesnej wiosny. Noce są wciąż bardzo chłodne, nad ranem temperatura spada poniżej zera i powierzchnia gruntu zamarza. Na rabatach wśród szafirków i hiacyntów rozkwitają dopiero pierwsze narcyzy, tulipany nielicznie leniwie pokazują główki, spośród innych cebulowych szachownice pojawiły się najpóźniej i dopiero wykształcają liście. Niedawno zakwitła forsycja, budzą się róże, a w sadach owocowych wiele drzew jest jeszcze w fazie zielonego i różowego pąka, pierwsze kwiaty dopiero rozwijają się. Czekając na pełnię wiosennego kwitnienia, z myślą o tegorocznych plonach przypomnijmy sobie kilka zasad wysiewu nasion. Wprawdzie obsialiśmy już nasionami kwiatów jednorocznych pojemniki pod osłonami, a na domowych parapetach wystartowała nam przyszła rozsada pomidorów i papryk, jednak jeśli chodzi o wysiewy roślin wprost do gruntu, to przyglądając się prognozom pogody na najbliższe dni można założyć, że na takie wysiewy przyjdzie nam jeszcze chwilę poczekać.

Na glebach lżejszych, bardziej piaszczystych i przepuszczalnych, które nagrzewają się szybciej, przy sprzyjających warunkach atmosferycznych do pierwszych wiosennych wysiewów można przystąpić już pod koniec marca. Obecnie mamy dość chłodną wiosnę, więc z wysiewami na zagonach poczekajmy jeszcze, aż grunt nieco bardziej się nagrzeje. Wysianie nasion w niedostatecznie nagrzaną glebę skutkuje wydłużeniem oczekiwania na wchody, które to potem często są nierównomierne, a w skrajnych przypadkach nasiona nawet o dobrym wigorze obumierają przed wykiełkowaniem. Zbyt późne wysiewy za to spowodują skrócenie okresu wegetacji roślin, co przełoży się na zmniejszenie plonów. Na podstawie ciągłych obserwacji pogody i gruntu postarajmy się zatem wybrać optymalny moment. Jeśli gleba po zimie jest zbyt sucha, grządki trzeba dobrze nawodnić na kilka dni przed planowanym wysiewem, gdyż nasiona powinny być wysiane tylko w wilgotną glebę. Wysiewy do suchej gleby a potem jej podlanie spowoduje przemieszczenie się i wypłukanie nasion, i w zależności od rodzaju gleby powierzchnia gruntu szybko przeschnie lub utworzy się skorupa.

Głębokość siewu powinna być ok. 3-4 razy większa od średnicy nasion, w zależności od rodzaju gleby. Na glebach cięższych bardziej utrzymujących wilgoć sieje się płycej niż a glebach lżejszych. Małe nasiona (np. pietruszki, marchwi, sałaty) sieje się płytko, ok. 0,5 – 1,5 cm, nasiona średnie (np. rzodkiewki, buraka, ogórka) siejemy na głębokość ok. 1,5 – 2 cm, a nasiona duże (np. warzyw strączkowych i dyniowatych) na głębokość ok. 2 – 4 cm. Jeśli zakupiliśmy materiał siewny od wykwalifikowanych producentów, na torebkach z nasionami powinny znajdować się podstawowe informacje dotyczące terminu, gęstości i głębokości ich wysiewu. Sprawdźmy też przede wszystkim termin zapakowania nasion i termin ich ważności, szczególnie jeśli planujemy wykorzystać nasiona z lat ubiegłych. Nasiona nie są wieczne, mają określoną żywotność i z czasem ich zdolność kiełkowania zanika. Czy stare nasiona nadają się jeszcze do wysiewu pokaże nam prosty test. Odliczoną ilość nasion umieszczamy na wilgotnej ligninie czy zwykłym waciku kosmetycznym i po kilku dniach sprawdzamy, ile z nich wykiełkowało. Jeśli wykiełkowała co najmniej połowa próby, takie nasiona można jeszcze wykorzystać, jednak należy wysiać ich więcej. Jeśli natomiast z próby wykiełkuje mniej niż połowa sztuk, darujmy już sobie ryzyko i zaopatrzmy się po prostu w nowe nasiona, świeże, zdrowe i bardziej pewne.

Sposoby siewu są różne, wybór metody zależy od rozmiaru nasion, od gatunku roślin i zalecanej dla nich rozstawy. Małe i średnie nasiona (np. koperek, pietruszka, burak) najczęściej siejemy rzutowo z torebki lub z ręki. Przy takim siewie trudno jest uzyskać równomierne rozmieszczenie siewek w rzędzie, dlatego po wschodach zbytnie zagęszczenie roślin wymaga przerywki. Duże nasiona np. warzyw strączkowych łatwiej nam chwycić i policzyć, wysiewamy je punktowo, po jednym w odpowiedniej odległości. W ten sposób zużywamy takich nasion mniej, a siewki od początku mają odpowiedni rozstaw i przerywka ich nie jest konieczna. Jeśli zamierzamy uprawiać fasolę tyczną, to dla tego gatunku najlepszym sposobem siewu będzie siew gniazdowy. Umieszczamy w jednym miejscu obok siebie po 3 – 5 nasion w niewielkich zagłębieniach (gniazdach) jeśli fasola będzie prowadzona po sznurku lub przy tyczkach. Siew gniazdowy stosujemy również przy uprawie warzyw dyniowatych, umieszczając w gnieździe po 2 lub 3 nasiona danego gatunku. Po wykiełkowaniu wszystkich nasion trzeba wówczas zostawić jedną najsilniejszą siewkę, a resztę usunąć (nie wyrywając tylko uszczykując, aby nie uszkodzić delikatnych korzonków pożądanej siewki).

Warto wspomnieć o nasionach umieszczanych na specjalnej biodegradowalnej taśmie, co bardzo sprawdza się w przypadku nasion małych i średnich, ułatwiając nam ich wysiew i równomierne rozmieszczenie w rzędzie, eliminując konieczność przerywki. Takie nasiona są najczęściej otoczkowane specjalnym nawozem wspomagającym rozwój roślin od samego kiełkowania. Czasem w taśmie umieszczany jest hydrożel, który pęcznieje absorbując wilgoć z gleby. Młode korzonki roślin mogą wówczas skorzystać z niej w okresach suszy.

„Tekst na podstawie artykułów z „działkowca”, źródło zdjęć – internet”

Instruktor ds. Ogrodnictwa

Paweł LICHWAŁA